Uśmiechnij się w porodzie, czyli dlaczego śmiech i relaks jest tak ważny

Pewnie nie raz podczas badania ginekologicznego zostałyście poproszone o otwarcie ust, lub w porodzie położna prosiła, aby ich nie zaciskać albo uśmiechnąć się. Niejednokrotnie też żartowała. O co w tym chodzi? Dlaczego jest to takie ważne, skoro kanał rodny jest w zgoła innej części naszego ciała? Dlaczego też wydawanie dźwięków w porodzie jest czymś pożądanym i dobrym?

Zacząć trzeba po prostu od naszej anatomii. Całe nasze ciało, od czubka głowy, po duży palec u stopy połączone jest siecią więzadeł i mięśni. Jest to nazywane siecią taśm anatomicznych. Gdy dana grupa mięśni i więzadeł wykonuje pracę naturalnie wpływa na inne grupy, które przez to też muszą wykonać określoną pracę. I tak po całym ciele rozchodzi się fala...

Gdy zamkniecie usta, a tym bardziej, jeżeli je mocno zaciśniecie, tym samym zaciskają się mięśnie dna miednicy, co utrudnia poród. Podobnie jest też w trakcie badania ginekologicznego. Im bardziej jesteście spięte tym bardziej może być nieprzyjemne. Cały ten proces opisała położna Ina May Gaskin jako "Prawo Zwieracza" (bardzo polecam książki jej autorstwa "Duchowe Położnictwo" i "Poród Naturalny").

Łatwo też nasuwa się wniosek, że warto przygotować się do porodu. Nauczyć się własnego ciała i świadomego relaksu, rozluźniania. Często w sytuacji stresowej napinamy bezwiednie mięśnie. Trudno jest rozluźnić ciało podczas bardzo intensywnych doznań porodowych, gdy wcześniej nie umiałyśmy rozluźnić się w "zwykłej" sytuacji. Bardzo trafnie pokazuje to Triada Dick-Reada: strach-napięcie-ból. Tą triadę można przerwać na każdym jej etapie, a bardzo dobrą metodą jest właśnie odpowiednie przygotowanie się do porodu. Niestety nie da się odłączyć naszego fizycznego ciała od naszej psychiki, naszych emocji, ale działając na jedno, możemy genialnie wpływać na drugie.

Bardzo dobrą i pomocną metodą, która nauczy Was głębokiego relaksu jest hipnoporód. Hipnoza w porodzie jest stosowana od wieków; jest metodą bezpieczną i naturalną. Co więcej przydarza nam się nieświadomie kilka, a nawet kilkadziesiąt razy w ciągu dnia. Polega na całkowitym rozluźnieniu naszego ciała, głębokim relaksie. Można zastosować ją w każdym momencie porodu i w każdym ją przerwać. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o niej więcej zapraszam do moich innych artykułów na tym blogu oraz do kontaktu ze mną.

Życzę Wam, aby każda z Was jak najczęściej uśmiechała się w porodzie i aby poród był budującym, satysfakcjonującym i zrelaksowanym doświadczeniem.

 

Położna Aleksandra Dygas

NAJCZĘŚCIEJ WYBIERANE

Blog

SuperMamaPlaner